Translate

niedziela, 26 stycznia 2014

Topiąca się w notatkach, uciekjąca na jednorożcu

Tak... topię się... Krzesło, biurko, podłoga- sterta kartek- teoretycznie ważnych i potrzebnych kartek ...
nigdy nie myślałam, że będę miała tyle makulatury na studiach... wszyscy mówili, że nic nie piszą, że jest spoko i wgl lues blues... a tu taka niespodziewajka bo mnie notatki zalewają ... byyywaaaa...

tworzę zatem na łóżku.... powstały już jednorożce, czeka wróżka i Buka..
sesja w końcu :P

2 komentarze:

  1. Ja zawsze kazdmu mowiłam, ze z makulatury studiowej mozna stworzyc cała trylogie harrego pottera :P

    OdpowiedzUsuń
  2. żeby trylogię! ja po sesji tworzę origami z przedszkolakami i niegdy jeszcze się nie zdarzyło byśmy wszystkie notatki ścięli :P

    OdpowiedzUsuń