Tak... topię się... Krzesło, biurko, podłoga- sterta kartek- teoretycznie ważnych i potrzebnych kartek ...
nigdy nie myślałam, że będę miała tyle makulatury na studiach... wszyscy mówili, że nic nie piszą, że jest spoko i wgl lues blues... a tu taka niespodziewajka bo mnie notatki zalewają ... byyywaaaa...
tworzę zatem na łóżku.... powstały już jednorożce, czeka wróżka i Buka..
sesja w końcu :P
Ja zawsze kazdmu mowiłam, ze z makulatury studiowej mozna stworzyc cała trylogie harrego pottera :P
OdpowiedzUsuńżeby trylogię! ja po sesji tworzę origami z przedszkolakami i niegdy jeszcze się nie zdarzyło byśmy wszystkie notatki ścięli :P
OdpowiedzUsuń