Translate
sobota, 27 grudnia 2014
Do końca
Do końca kolejnego okresu w naszym życiu.
Do końca dla niektórych pewnej życiowej epoki <choćby dla tych co kończyli w tym roku 18>
Do końca pewnych wierzeń, może nadziei że ten rok coś zmieni a tak naprawdę nie zmienił nic.
Gro ludzi znów będzie snuło postanowienia noworoczne... cóż ja nie. Jedyne postanowienie to takie by dać z siebie wszystko, tak jak zawsze. A drugie by wytrwać w postanowieniu ksiązkowym..
Walczę już od 2 dni... ale po kolei. Dostałam książkę. Książkę straszną no bo King pisze same straszne. Ta ma 1100 stron, jestem na 800. Obiecałam sobie że przeczytam ją dziś żeby jeszcze przed 31 wrzucić tu posta dumnie zatytułowanego 1/50... Czy dam radę, nie wiem. Wiem że aktualnie wszystko jest lepsze od pisania pracy licencjackiej. Skleiłam 151 aniołków z serwetek, wyprasowałam koszule i czytam, czytam, czytam... nawet jakoś sms, a raczej brak smsów od Mojego nie przyprawia mnie o doła ani masę czarnych myśli. Czytam... i muszę ją przeczytać dziś do końca :)
sobota, 20 grudnia 2014
Wyzwanie
nigdy jakoś nie miałam na to ochoty, matką nie jestem, więc projekt 40 tygodni jest mi daleki, kosmetyki- w ogóle ten temat jest u mnie na nie. Zainteresowało mnie natomiast wyzwanie znalezione Tu... i postanowiłam wziąć w nim udział. W najbliższym roku musze przeczytać 50 książek... Nie byle jakich tylko wybranych według konkretnych norm :)
Ps. Skurczyłam nieco moje wyzwanie ponieważ ciężko żebym znalazła książkę, której akcja rozgrywa się w Simoradzu :)
PSS. Po przeczytaniu każdej książki będę wrzucała tu jej zdjęcie, opis "z tyłu" i krótką moją opinię, nie chcę zmienić bloga o wszystkim a zwłaszcza o dzieciach na bloga o książkach bo nie tylko tym żyję.
O takich:
47) ..., w której tytule jest nazwa miasta.
48) ..., której autor ma takie same inicjały jak Ty.
49) ..., którą autor napisał pod pseudonimem.
50) ..., która ma co najmniej dwóch autorów.
środa, 3 grudnia 2014
Półturka
Nie mam pojęcia jak to się stało a co ważniejsze czym ja się tak cieszę? Wczoraj porą popoludniową stuknęło nam półtora roku... Niby nic. Znam pary które mają po 4,5 a.nawet 6 lat <pozdrawiam i gratuluje tym którzy mają sześciolecie 15.12 :-* > a jednak cieszyłam się.wczoraj bardzo..
Wytrwał ... Z wariatką , zolzą, często jedzą, rzadko miłą i kochaną kobietą ... Histeryczką, nauczycielką, która już wdraża nauczycielski ton nawet w domu, z uparciuchem... Nie mówię, że on jest bez wad. Nie jest... I temu to tak cieszy... Wiele osób pyta się nas jakim prawem ze sobą jesteśmy... Może to cud, może Bóg pokazuje nam że jesteśmy efektem jego poczucia humoru. A może po prostu miłość zrobiła nam już taką sieczke z mózgu ... Nie wiem. Ale wiem, że chce tylko jego już na zawsze