Translate

piątek, 28 lutego 2014

Zołza

Wygrałam!
i już przyszła!!
i już w niej chodzę!!!

bluza!!!! moja, nowa, kochana!
taka o:



i teraz jestem wredniejsza!!
bo bluza zobowiązuje, o!


XD

wtorek, 25 lutego 2014

Słoik

Prawie dwie godziny w autobusach <tak różnych>
Jazda windą z Nimi i śmianie się do rozpuku...
Wejście na salę na zajęcia...
25 min zajęć- "Jeśli nie mają Państwo więcej pytań to są państwo wolni"

i znowu dwie godziny w autobusach...
i jeszcze mi chęć na czekoladę narobiły!!!
no to kupiłam!



i mam zamiar się objadać!
a co!!! na pocieszenie! że tyle autobusów dziś zwiedziłam i tyle czasu zmarnowałam!

:D

poniedziałek, 24 lutego 2014

But na mopie

" -Kopnę go w twarz.. A nie, nie dostanę...
- Dam Ci drabinę
- Spadnę... Powiedz Mu, że założę but na mopa i kopnę go w twarz... I niech nie bierze tego do siebie po prostu... poszukuję nowej dyscypliny sportowej... A, że mi na pewno pozwolisz to będę trenować na Nim..
- Spoko, to ja od czasu do czasu pokrzyczę na Drugiego... tak w ramach relaksu"

sobota, 22 lutego 2014

!!!

https://www.facebook.com/pages/Wychodzida%C5%82ki/367964946671269



Jeśli będzie 200 polubień robimy konkurs!!!

Piszecie się?

;)

piątek, 21 lutego 2014

Zatrzymaj się i cały ten burdel

Nie mam siły...

Kolejny raz uczelnia wycisnęła ze mnie cały dobry nastrój... I po raz kolejny zastanawiam się czy to ma jakikolwiek sens? Czy moje marzenie by pracować z dziećmi, by być z nimi i dla nich jest warte tych nerwów i łez które już ze mnie wyszły w ciągu tego półtora roku? Czy warto znów toczyć walkę bo nie umiemy się całym rokiem dogadać? Czy warto w ogóle cokolwiek robić, starać się itd?

Żałuję... Dzis po raz pierwszy szczerze żałuję, że nie poszłam do technikum i nie znalazłam sobie innej drogi..
może teraz nie siedziałabym tu i nie pisała tego tekstu, patrząc na ekran przez łzy...
ale może nie poznałabym wtedy mojego Kochanego i nie miałabym w Nim tego oparcia?
Może zmarnowałabym talent, który dostałam? Taka prawdziwą miłość do dzieci...
szkoda tylko, że studia wyciskają ze mnie tą radość i szczere pragnienie by z nimi pracować i pozostawiają gorycz, rozczarowanie i niedowierzanie, że w prawdziwym życiu każdy nauczyciel się tak rozmemłuje i jest taki ą, ę... nie wierzę w to! Dobry nauczyciel nawet z nudnego tematu umie zrobić arcydzieło bez żadnych książkowych przykładów, bez porad Mądrych Autorytetów, którzy bardzo często są tylko teoretykami a dziecka na oczy nigdy nie widzieli...

Wróciłam do domu pieszo- kij, że stawy bolą... Szłam przez łąkę... i usłyszałam ciszę... w oddali delikatny szum samochodów i idealna cisza... Szkoda, że w moim życiu nie ma takich okresów ciszy i prawdziwego spełnienia. Takiej pełni szczęścia :(

środa, 19 lutego 2014

aportujący kot

Moje życie nie może być normalne...

Bo kto to widział, żeby miec w domu kota, który aportuje?
wyrzuciłam patyk bo mi przeszkadzał a ten wariat po niego pobiegł i mi go przyniósł... Rzuciłam po raz drugi- znowu przyniósł i się cieszy dodatkowo... to rzuciłam trzeci raz.. pobiegł, przyniósł i zaczął go grźć...

takiego mam dziwnego kota!!!




wtorek, 18 lutego 2014

problematyczna

stwierdziłam, że uwielbiam sobie utrudniać życie... niby nie ale dzisiaj właśnie mam przykłąd utrudnienia sobie życia

koszulka dla 7latki lubiącej konie i księżniczki- genialnie wymyśliłam sobie, że w "Zaplątanych" był i koń i księżniczka... znalazłam w google obrazek z tego filmu, popatrzyłam, zaczęłam malować...

i co?






wyszło... wyszło jak najbardziej..

tylko pytanie moje jest takie- Sandra, dziecko drogie jak chcesz to teraz namalować na koszulce???


:D

poniedziałek, 17 lutego 2014

Światowy Dzień Kota? Nie u mnie!

Podobno dziś Światowy Dzień Kota...
Cóż...
nie u mnie...
u mnie zagościły myszy
Dwie
wesołe, kolorowe... wlazły na dziecięce body i nie chcę zejść... rozgościły się na dobre 









może małej Sabince będą cichutko do uszka piszczeć słodkie kołysanki?
Miejmy nadzieje :D

piątek, 14 lutego 2014

Jestę KIMŚ!!!

Wpadła mi siostra do pokoju i zaskoczyła mnie pytaniem:
- Sandraaaa!!! Jak się nazywają sławni faceci???
- yyyyy ale którzy?
- no ci co śpiewają!
- ale ich tak dużo jest..
- no i?

Dziecku nie przegadasz, podałam jej parę nazwisk... wybiegła..
za chwilę wpadła niosąc miśka
- Jestem Kimś!! chodzę z przystojnym Piosenkarkiem!


tsaaaaa... chodzi- a właściwie to go nosi ;)




Parę wspomnień przedsesjowych :D

Czasem zaskakuje mnie kreatywność Moich Dziewczyn w wymyślaniu głupich tekstów, chamskich ripost i w ogóle złotych myśli powodujących krztuszenie i duszenie się ze śmiechu połączone często z niekontrolowanym łzawieniem oczu ...

Rozmowa na matematyce:
M: - Dlaczego średnia okręgu jest równa długości dwóch promieni?
S: - Bo tak chciały Muminki i Buka!
M: - Nie! Buka się sprzeciwiała, chciała by była to długośc dwóch cięciw ale ją przegłosowali bo przekupili Małą Mi
S: - Wiedziałam! Ona zawsze była łatwa!





Dyskusje przy piwku na temat nazwiska tez były mega :

"Nazwisko zobowiązuje. Ale ja je muszę zmienić na lepsze. Sorry tato no ale heloł!"

i wiele wiele wiele innych ...
super że mamy jeszcze co najmniej półtora roku studyjów razem! :D

a Tu taka moja czapka z Jedną z Szalonych :)


niedziela, 9 lutego 2014

KONKURS !!!

Walentynkowy konkurs Awesome! i Wychodzidałek!

 https://www.facebook.com/photo.php?fbid=405592836241813&set=a.368326063301824.1073741829.367964946671269&type=1&theater

Do wygrania kubek lub torba (wysyłka na terenie Polski .
Zasady:
1. Polub profil Wychodzidałki! (https://www.facebook.com/pages/Wychodzida%C5%82ki/367964946671269)
2. Polub profil Awesome! (https://www.facebook.com/Awesomebags?hc_location=timeline)
3. Udostępnij informację o konkursie (publicznie).
4 W komentarzu napisz czy wolisz kubek czy torbę.

Konkurs potrwa do końca 10 lutego, losowanie i wyniki 11 lutego.



romantyk?

Już po sesji!
i po tęsknocie!
Przyjechał!! Na cały tydzień ( o ile wytrzyma :P )
i już jest super, słodko, miło, bezpiecznie, nie tęskniąco i... romantycznie
przynajmniej w teorii ;)

Dziś chciał być romantyczny, naprawdę chciał... nie wyszło tylko troszeczkę...
Ciasteczko serduszkowe z napisem kocham- dał... kij z faktem, że nie chciałam zjeść... no to zaczął wpychać ciastko na siłę, obijać o zęby i w ogóle... zjadłam ...
dławiąc i dusząc się- częściowo ze śmiechu częściowo przez ciastko :)

ale liczą się chęci no nie?

:D

środa, 5 lutego 2014

olewani...

już prawie koniec..
teoretycznie już tylko wyniki z matematyki i polskiego..
teoretycznie z polskiego są od wczoraj... szkoda, że to wyniki widmo...
i szkoda, że poprawka w piątek i nikt nie wie czy się uczyć, czy olać...
szkoda

szkoda, że to my jesteśmy ciągle olewani..

taka sytuacja... przyjechałyśmy na "zajęcia" na 9... gruchnęła wiadomość, że Pani Doktor Profesor źle się czuje i albo przyjedzie na 11 albo w ogóle... Krew się zagotowała no ale cóż, bywa zdarza się... wpisy, poprawka...
 YES!
przyjechała...
ale wpisu i tak nie było.. dlaczego? bo nie ma ocen- podobno bo kartę z ocenami miała obok siebie... podsuwałyśmy rozwiązania, nic to nie dało, decyzja zapadła, wpisy w sesji poprawkowej ... a na koniec telefon i rozmowa Pani Doktor Profesor z naszą wykładowczynią z ćwiczeń z tego przedmiotu  : " PDP: Bo wiesz bo nie pomyślałam, że mogłam im wystawić ocenę średnią z Twojej oceny z ćwiczeń i tych z prezentacji u mnie... no, no to wiesz wyślij  mi tą listę... tak tak ale nie śpiesz się, ja mam czas.. no, no ... tak zwolnienie na dwa tygodnie mam no..."


kij z faktem, że takie rozwiązanie tego problemu także proponowałyśmy...

pierwszy raz w życiu płakałam na uczelni, z wściekłości, czystej wściekłości na ludzka głupotę..

a Wy? także jesteście olewani ciepłym moczem przez uczelnie?
Piszcie! może nic nie zmienimy ale jak to mówią raźniej nie czuć się samemu w nieszczęściu :)