decyzje pod wpływem chwili... takie małe decyzje często podejmowane z zamkniętymi oczami no bo "łatwiej nie patrzec" :)
moja była dziś heroiczna... odmiana wizerunku...skrócenie o połowę włosów...jakos tak lżej na głowie i weselej mi...ciekawam co będzie jak jutro obudzę się z buszem nie do opanowania:P ale będzie dobrze :) czego się nie robi na poprawe humoru
:D
poznałam dziś z innej strony swoją roczną sąsiadke :) usmiech od ucha do ucha, banan rozmazany na twarzy i pasja do chodzenia jakiej jeszcze nigdy nie widziałam :) cała Zosia... i wie że ma nosek i włosy i robi "papa"!
tak zachwycam sie jak zawsze:) bo dzieci mimo wszystko to mój żywioł, patrzenie na ich nieporadne próby radzenia sobie, pomaganie w doborze kredki, tłuczenie łyżką o garnki i cokolwiek się nawinie... to trzeba przeżyc by zrozumiec jak bardzo może to człowieka wciągnąc i ile dostarczyc radosci nawet w tak ponury, śnieżny ostatni dzień wolnosci przed studiami...
i dowiedziałam się że "fajnie że jestem" od osoby po której w zyciu bym się tego nie spodziewała...
cud? a może po prostu dziś wszystko stwierdziło że postara się nie zmyć uśmiechu z mojej twarzy :)
http://www.youtube.com/watch?v=irw3IbjP3vQ
Translate
wtorek, 19 lutego 2013
sobota, 16 lutego 2013
Kooot
dewiza życiowa mojego kota " Kochaj mnie, karm mnie...a jak zrobisz mi zdjęcie to pożałujesz!"
pożałowałam;) dwa pazurki wbite w ręce i zesliniony telefon ale warto było:)
dzięki temu zwierzakowi przetrwałam sesję, i uśmiecham się jak głupia zwłaszcza jak zagląda do mojego pokoju przez okno by sprawdzic co robię:)
gdy widzi że się uczę to puka w okno bo to w końcu dobrze wychowany zwierzak:)
i pociesza najlepiej na świecie mruczac do ucha kocie mruczanki, wiec nawet jak coś nie wyjdzie to po domu łazisz z usmiechem:)
BO TO MÓJ KOT!!!<3
wtorek, 12 lutego 2013
Sądny dzień
Już jutro...
moja własna, prywatna apokalipsa.....
powtórka z rozrywki.
EGZAMIN Z PRAWKA...
na samą myśl drżą mi ręce i nogi, a resztę ciała oblewają zimne poty...
więc bardzo prosze jak kto chce... Pomodlic się za mnie, trzymac mocno kciuki lub zrobic rytualny taniec wokół durszlaka z makaronem...cokolwiek, byleby tylko pomogło spełnic kolejne moje marzenie:)
z góry dziękuję! ;*
poniedziałek, 4 lutego 2013
Garfield
Wybrałam się na zakupy..bo trzeba w końcu odświeżyć szafę jakąś sukienką...no bo w końcu same spodnie i bluzy troche nudno... tak myślałam rano:) pojechałam i...kupiłam bluze:P
a teraz na niej powstał kot...
gruby, zabawny, troche nieśmiały i zapatrzony w siebie:) może doda i mnie pewności siebie?
kto to wie:D
a teraz na niej powstał kot...
gruby, zabawny, troche nieśmiały i zapatrzony w siebie:) może doda i mnie pewności siebie?
kto to wie:D
niedziela, 3 lutego 2013
Wczoraj, dziś, jutro
Już po sesji...
Znowu nowy okres życia więc blog też inny no bo w sumie czemu nie?
za szybko mi ucieka czas..
świadomość że jeszcze troche i koniec studiów, praca, może mąż i może dzieci jest przerażająca..
.przeraża mnie też mysl że bede sama, samotna wśród tłumu...
nikt tego nie chce... ja też nie. wiec czekam tworząc różne różności....
zobaczymy, może pokocha ktoś dziwaczke?
:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
