Translate

wtorek, 26 marca 2013

Bo tak!

i już po praktykach w przedszkolu... popłakałam się. niby 5 godzin a już się do nich przyzwyczaiłam i pokochałam... Gapowatość Adasia, uroczy styl podrywu Igorka, gadatliwość Kingi, rozbrajającą szczerość Tamary i taki kochany styl bycia niezdarną Justynki...

tęsknię za nimi :(


a teraz wieeelkaaaaa prooośbaaaaa dooo wszyyysssstkiiich czyyyteeeelniiików:
jeśli jesteś facetem i masz jakies stereotypowe podejscie do kobiet (np. jej zachowanie, ubiór i inteligencje) proszę napisz mi co jest powodem Twej irytacji lub fascynacji
jeśli jestes kobietą i stereotypowo oceniasz pewne zachowania mężczyzn również prosze abyś mi o tym napisała (np.mężczyźni nie potrafią mówic o uczuciach itd).. jest mi to niesamowicie potrzebne i na pewno Twoja wiadomośc pomoże mi wykonac zadanie którego się podjęłam :)


z góry bardzo dziękuję :*

wtorek, 19 marca 2013

Praktyki




Przedszkole <3 wczoraj miałam praktyki, teoretcznie miały być TYLKO obserwacyjne...
taaaaaa jaaasneeee :D

wycieranie nosków, łapanie dzieci, zakładanie czapek,rękawiczek, kurteczek i bucików :)

 "Paaaniiii a powieeesiii miiii paaaniiiiii????" - przy czym zastanawiałam się po tym zdaniu co mam powiesić bo dziecko nie przyniosło mi nic do powieszenia :P ale było super

a najwspanialsza była informacja o tym że pasta zmienia kolor zebów <3 człowiek uczy się całe życie :D

i dziecko mi się oświadczyło :o
Igor..."Bo wies jakbym nie miał dziewcyny w psedskolu to juz bys była moja" :D


a w poniedzialek znowu <3 juz chce... :D

czwartek, 14 marca 2013

Żelkii

dziś udowodniłyśmy, że jesteśmy dziwne... żeby nie rzec zboczone bo to brzmi strasznie,
ale takie rzeczy to tylko na pedagogice...
 1kg żelek i zabawa na sto dwa :)

 było miśkowe "słoneczko", byly też inne rzeczy... a to wszystko przed wykładem

dziwne prawda ? zdjęcia będą poźniej ;)

a na koniec anegdotka z serii zasłyszane na wykładzie:

"Matka mająca niegrzecznego synka straszyła go że spakuje jego rzeczy wystawi przed drzwi i wyśle dziecko w świat. Pewnego dnia, gdy mały szczególnie nabroił spełniła swoją groźbę...spakowała jego rzeczy wystawiła przed drzwi i rzeczy i dziecko i zamknęła drzwi.. Mija 5 min, 10, 15, 20, 25, po 30 już zaczęła się denerwować, po 35 słyszy walenie w drzwi, myśli "no, o to mi chodziło, teraz przeprosi i będzie grzeczny!" otwiera drzwi a chlopczyk w tym momencie zadaje pytanie "A KANAPKI GDZIE???"

:D :D

poniedziałek, 11 marca 2013

Kopnięta....



Zostałam kopnięta...
Po raz kolejny... przez życie, los... Jakkolwiek to nazwiemy kopie..
I to boli...


a zdjęcie przypomina że kiedyś było pięknie

środa, 6 marca 2013

Krowa? Baran?



Karpackie zaskakuje!
Wychodząc wczoraj z przyjaciółką z jej domu i idąc na przystanek natknęłam się na niego :d na poczatku wyglądał niepozornie, ot leży coś w trawie, po bliższym przyjrzeniu sie stwierdziłam "o! Krooowaaa!" ale to nie była krowa... tylko mały, pluszowy, z urwanymi kopytkami baranek... taki samotny i smutny, niechciany...

My tez często tak wyglądamy... poranieni, niechciani... ale może kiedyś, ktoś nas podniesie tak jak tego baranka...jak jechałam później tamtą drogą baranka już nie było...


ogółem wczoraj miałyśmy fazę....na bajki, głupawkę, planowanie i w ogóle. Pisałyśmy Pamiętnik Stojącego Na Światłach Kierowcy Busa...
Najwspanialsze 3 godziny między zajęciami! Naćpane głupawą i czymś co można ując jako szczęscie, po obiedzie o smaku kałczuka, pomimo kataru, kaszlu, zatkanych zatok, bólu głowy bawiłyśmy się świetnie :) oby tak było częściej :*

niedziela, 3 marca 2013

głuuupoleeee :*



po socjologii...wieczorkiem, u Madzi...

to tłumaczy wiele, zwłaszcza ta socjologia w czwartki do 20 tłumaczy praktycznie wszystko!
i zły humor, i chęc na zniknięcie i pojawienie się w innym czasie, świecie, życiu..
Marzeeenia!!!  a socjologia i tak będzie nas dręczyc! aż do czerwca o! bo ona się nie podda!

:D ale w sumie nie można narzekac, jest smiesznie! czasem AŻ za śmiesznie :D zwłaszcza jak sie dowiadujesz ciekawostek o sobie z ust osób kompletnie nieznanych :) nawet czuje się hmmm...skomplementowana :D

dzięki dziewczynom z grupy na nowo uczę się śmiać...głównie z samej siebie!

bo życie bez śmiechu jest niczym!