wszyscy mający facebooka i którzy mnie jednak czytają zapraszam na konkurs :)
Należy:
1. Polubić fanpage: https://www.facebook.com/pages/Wychodzida%C5%82ki/367964946671269
2. Udostępnic to zdjęcie: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=373364459464651&set=a.368326063301824.1073741829.367964946671269&type=1&theater
i już :)
ahhh... nagrodą jest torba widoczna na zdjęciu do udostępnienia :D
wyniki już w czawartek 28.11 o 20 :D
good luck ;)
Translate
środa, 27 listopada 2013
niedziela, 24 listopada 2013
Potykam się...
potykam się dziś... cały dzien...
o dziecko <początkowo tylko o jedno teraz jakimś cudem mam ich w domu 6>
potykam się o zabawki...
potykam się o krzesła bo ludzie nie widzą że idziesz z herbata/ kawą i że to jest gorące...
a teraz potknęłam się o kota ... jeszcze tego skubańca tu brakowało :P
potykam się o zabawki...
potykam się o krzesła bo ludzie nie widzą że idziesz z herbata/ kawą i że to jest gorące...
a teraz potknęłam się o kota ... jeszcze tego skubańca tu brakowało :P
jednym słowem: WESOŁO :D
piątek, 22 listopada 2013
postac fikcyjna...
dowiedziałam się dzisiaj, że szkoły kłamią...
Mickiewicz naprawde nie żył, nie pisał, nie tworzył... jego ktoś stworzył jako postać fikcyjną ;/ moje ideały runęły... moja penośc chęci zostania nauczycielką legła prawie że w gruzach...
a zaczęło się od zwykłego wejścia do Maka i zamówienia lodów... błędem było zajęcie miejsc przy stoliku obok gimnazjalistek...
taka rozmowa:
"-ej! na tym wypracowaniu o jakiej fikcyjnej postaci odznaczającej się odwagą napisałaś? bo ja o Mickiewiczu!"
nic dodać nic ując.. leżymy i kwiczymy a ortografia, fonetyka, historia poszły sobie wpakowac kulkę gdzies pod mostem...
niech żyje mentalnośc ludzka
Mickiewicz naprawde nie żył, nie pisał, nie tworzył... jego ktoś stworzył jako postać fikcyjną ;/ moje ideały runęły... moja penośc chęci zostania nauczycielką legła prawie że w gruzach...
a zaczęło się od zwykłego wejścia do Maka i zamówienia lodów... błędem było zajęcie miejsc przy stoliku obok gimnazjalistek...
taka rozmowa:
"-ej! na tym wypracowaniu o jakiej fikcyjnej postaci odznaczającej się odwagą napisałaś? bo ja o Mickiewiczu!"
nic dodać nic ując.. leżymy i kwiczymy a ortografia, fonetyka, historia poszły sobie wpakowac kulkę gdzies pod mostem...
niech żyje mentalnośc ludzka
niedziela, 17 listopada 2013
coockie...
coockie monster mnie prześladuje :D
Every where coockie monster :D to takie super jak na podłodze, łóżku i biurku walają się projekty, kolorowanki, rysunki, mazaki, kredki, farby i torby, jak jestem sam na sam ze swym twórczym szałem :D wtedy jest to jedna z niewielu chwil w których czuję że naprawdę żyję :D
https://www.facebook.com/pages/Wychodzida%C5%82ki/367964946671269
a może własnie Tobie się podoba moja twórczośc?
piszcie do mnie albo na wyżej podanym profilu facebookowym :) wszelkie pytania zażalenia skargi jaki jest ten świat da się przekuc w coś niepowtarzalnego i orginalnego :) np. w torbe i w moja radośc że mogę tworzyc :)
Every where coockie monster :D to takie super jak na podłodze, łóżku i biurku walają się projekty, kolorowanki, rysunki, mazaki, kredki, farby i torby, jak jestem sam na sam ze swym twórczym szałem :D wtedy jest to jedna z niewielu chwil w których czuję że naprawdę żyję :D
https://www.facebook.com/pages/Wychodzida%C5%82ki/367964946671269
a może własnie Tobie się podoba moja twórczośc?
piszcie do mnie albo na wyżej podanym profilu facebookowym :) wszelkie pytania zażalenia skargi jaki jest ten świat da się przekuc w coś niepowtarzalnego i orginalnego :) np. w torbe i w moja radośc że mogę tworzyc :)
niedziela, 10 listopada 2013
metropolia-> nekropolia
wracając ze szkoły o godzinie 21 pare dni po Wszystkich Świętych doszłam do dośc zaskakującego wniosku... Patrzyłam niewidzącym wzrokiem przez okno w busie i słuchałam dobijającej muzyki.... światełka przesuwały się za oknem, ciemnośc, znowu światełka... cmentarz, taki kolorowy, migoczący bo znicze jeszcze płonęły... niby piekny widok, dobijający ale piękny... minęliśmy cmentarz i jadąc dalej wypatrzyłam w oddali zobaczyłam miasto... pełne świateł... i stwierdziłam że to miasto wyglada zupełnie jak cmentarz... pełne rozmigotanych światełek... tylko że na cmentarzu pogrzebani sa ludzie którzy kiedys żyli i cos osiągli a miasto pełne jest pogrzebanych marzeń, zranionych miłości, uczuc które juz umarły, ludzi, którzy czują sie pusto, bez światła... pogrzebanych nadziei na lepsze, bardziej kolorowe jutro... wszystko to jest ukryte w pozorach... i tak się czasem zastanawiam czy żyjąc w miastach, czy też na wsi nie jesteśmy czasem hipokrytami... żyjącymi w maskach i pozorach a swoje prawdziwe uczucia chowając tak głęboko ze w sumie sami juz zapominamy kim naprawdę jestesmy i c tak naprawdę czujemy...
to takich pare dobijających przemyslen na dziś :*
to takich pare dobijających przemyslen na dziś :*
sobota, 9 listopada 2013
środa, 6 listopada 2013
Wychodzidałki
wyszło!
podobno mi znowu dobrze wyszło,
podobno dobrze się bawiły!
nawet misie miały!!!
podobno dyplomy, tort, kolorowanki, tańce i wszystko się podobało
nawet nie miały pretensji jak kazałam się kłaść na ziemi i udawać śpiącego żółwia, o!
takie mam fajne koleżanki ;)
a teraz też coś wyszło
a nawet dwa cosie :
miejmy nadzieję, że światu się spodobają :)
sobota, 2 listopada 2013
Tworzeniowo :D
Najpierw powstał projekt torby guziczkowo-pacmaniakowej :D
a później nawiedziły mój pokój misie... w ogromnych wręcz ilościach
:) sę tworzy... ciekawe tylko czy moje "dzieciaczki" na metodyce zabawy będą zadowolone? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




Zdj%C4%99cie0016k.jpg)
Zdj%C4%99cie0017.jpg)