To ja...
podobno jestem urocza, słodka, miła i wgl kochana...
ja twierdzę że jestem wredną zołzą... no ale to kwestia gustu..
dziś poczułam się jak potwór-dyktator...
jestem taka straszna... bo kontroluję, bo rozkazuję i szantażuję... i wgl jestem fuj bo nie pozwalam ubierać się 30 min, ani nie pozwalam nie jeść śniadania i kazałam zaścielić łóżko!!! co było już szczytem możliwości mojej siostry wspaniałej... dyktator niedobry ze mnie o!
według siostry? a może według kogoś jeszcze? :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz