Translate

piątek, 27 marca 2015

Targi

Dostałam propozycję wzięcia udziału w targach rękodzielniczych...
łaaaaał taki szpan... niestety, ja nie dam rady jechać, ale pewna dobra duszyczka stwierdziła, że przy okazji swoich tworów pokaże też moje "dzieci"

Także dziś tworzę. Plecy mi umierają, kręgosłup ma ochotę wyjść i kopnąć mnie w dupę, ręce już się trzęsą... ale nic to. Powstało 7 toreb i 3 worki.
Oto efekty:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz