Uczyłam ICH dzisiaj tańca, nie byle jakiego ale tańca belgijskiego...
załapali :O dali radę, Pani tez załapała i tanczyła :D
po tanecznym wfie podchodzi Antoś i mówi :
"Pani tak ładnie dziś tańczyła, przejdzie się Pani ze mną na potańcówkę jak troszkę jeszcze urosnę?"
moja mina mówiła wszystko ;)
a jutro ostatni dzień... Tworzę kubek dla Pani, dla nich cukierki... na zawsze ze mną zostaną, w sercu... moja 2B! <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz