Translate

środa, 16 października 2013

kłótnie

nie ma jak skończyc dzień kłótnią,
 rozpocząc też kłótnią...
nie byle jaką bo z samą sobą... i znienawidzic siebie jeszcze bardziej
a potem szybko na autobus i na uczelnie
bloki, ołówki, zeszyty, kredki, gumki i strugawka..
a jakże humor trzeba sobie poprawic
i do tego kupic torbę... bo się nie mieści

a dziś do 21 na uczelni
a od jutra załatwianie praktyk
wymyślanie zabaw na zaliczenie- bo jak zawsze muszę sobie utrudniac życie
tłumaczenie słówek
widywanie się z NIM raz na święty czas


zgubiłam chyba sens życia i radości w całej bieganinie... chcę je odzyskac
a gdzie najlepiej? 

oczywiście w PRZEDSZKOLU! 

:D

2 komentarze: