Translate

sobota, 14 lutego 2015

Polibudamia

Siedzę spokojnie za biurkiem, na krześle "dla Pani"
Obserwuję jak moje 4 latki dobrze się bawią, krzycząc, piszcząc i robiąc ogólną rozwałkę, nie przeszkadzam im, bo to nie ma sensu. Czasami któreś z nich przybiegnie żeby pogadać, opowiedzieć co ciekawego właśnie zbudowało, albo naskarżyć.
Wtem widzę, że idzie moje najsłodsze dziecko...
ładuje mi się na kolana, łapie moją głowę w obie rączki i mówi:

- Plose Pani? Bedzie Pani juz moją dziewcyną? Bo ostatnio Pani powiedziała ze moze później!
- Ale ja już mam chłopaka
- To co? Moze Pani mieć dwóch, albo tzech! tata mi mówił ze to jest poli... poli... polibudamia!!!


Chyba będę musiała porozmawiać z jego tatą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz