Straszliwie downo mie tu nie było...
Serio... dawno nie pisałam, no ale jak tu pisać jak się życia nie ogarnia a doby brakuje na ... wszystko?
ale działo się, nie powiem, że nie... była konfirmacja, były praktyki, a właściwie szaleństwo na praktykach, są egzaminy, są zaliczenia... dzieje się, że ohohoho :D
Praktyki zawsze dają mi powera i mega wiele pomysłów i planów, ale najgorsze jest pożegnanie z dziećmi.... zazwyczaj są łzy, jest grupowy uścisk i hasła : "a wróci pani? " , "musi pani już iść? " , "czemu pani już odchodzi?".... wszystko ma swój koniec ale teraz było inaczej, owszem dzieciaki marudziły że nie chcą żebym szła itd ale były bardzo dzielne... popłakała się nauczycielka...
i po takich akcjach pojawia się we mnie jakaś taka nadzieja że... ja może mimo wszystko fajna jestem?
;)
jesteś jesteś ;D
OdpowiedzUsuńśrednio fajna jestes ;]
OdpowiedzUsuńI tak zajęta, więc nie twój problem :P
Usuń