Przeżyła z nami rok...okragły rok... Od malutka była mega rozrabiarą... rozbrykana, zabawna, chetna do psikusów...Imie do niej idealnie pasowało
od dwóch dni jej nie ma.... jedzenie w miseczce nietknięte, zero znaku życia, brak pukania w moje okno....
brakuje mi jej :(
Łajza [*] Będziemy tęsknic :( :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz